Koty są przykładem zwierząt, u których występuje bardzo silna potrzeba poznawania terenu. Kocia natura często prowadzi je w dziwne i odległe miejsca. Tak, koty potrafią pokonać nie lada dystans, nawet kilkunastu kilometrów, jeśli tylko coś je zaciekawi. Najczęściej jednak – i to jest dobra wiadomość dla wszystkich posiadaczy tych futrzastych uciekinierów – koty badają teren w odległości około 500m od swojego domu. Zwykle są to pustostany, stare budynki gospodarcze, piwnice czy stodoły. Trudno jest oszacować ile kotów faktycznie się gubi i nigdy już nie wraca do swoich właścicieli. Na szczęście my wiemy jakie kroki może wykonać właściciel chcący odzyskać przyjaciela.

Szukaj aktywnie, nie pasywnie

W zdigitalizowanym świecie często ograniczamy się do wysłania postu na facebooku, rozesłania smsów naszym znajomym lub do wrzucenia na Insta kilku fotek kociaka z prośbą o pomoc w jego odnalezieniu. Te wszystkie wirtualne “akcje” mogą wspomóc ale absolutnie nie są głównym sposobem prowadzenia poszukiwań. Nasz kot nie funkcjonuje w świecie komórek i internetu! Dlatego żeby go znaleźć, trzeba ubrać buty, wyjść na dwór i dobrze się rozejrzeć! Zawsze należy szukać w najbliższej okolicy, aktywnie wołając i zaglądając-w najdziksze w naszej opinii-zarośla. Dobrze sprawdźmy teren wokół naszego domu, otwórzmy wolnostojące na naszej posesji budynki gospodarcze, szopy czy składziki. Zajrzyjmy pod drzewka iglaste i stojące obok samochody. Na koniec odwiedźmy sąsiadów i poinformujmy ich o tym co nam się przytrafiło, może część z nich pozwoli nam przeszukać ich własny ogródek. Postawmy na aktywne szukanie w świecie realnym

Zaktualizuj dane w mikrochipie

Część właścicieli przezornie wszczepia swojemu podopiecznemu microchip, który jest stworzony właśnie na takie sytuację. Jeśli i Twój czworonóg jest zachipowany zweryfikuj czy zgłoszone przez Ciebie podczas rejestracji chipa informacje, takie jak numer telefonu czy adres e-mail, są nadal aktualne. Jeśli nie… migiem zaktualizuj namiary na siebie.

Bądź konsekwentny w poszukiwaniach

Nie powinniśmy się poddawać po pierwszym razie. Nasze poszukiwania prowadźmy regularnie, każdego dnia. W ten sposób nie tylko nie pominiemy żadnego miejsca ale i skutecznie rozprowadzimy po okolicy swój zapach, a to może okazać się kluczowe. Pamiętaj, że kot oprócz doskonałego wzroku ma świetnie rozwinięty węch, dzięki któremu może trafić do domu jeśli tylko mu w tym pomożesz i podtrzymasz znajomy zapach w okolicy.

Uzbrój się w cierpliwość

Jeśli Twój pupil uciekł pamiętaj, że coś mogło go przestraszyć i sam może nie mieć na tyle odwagi by ruszyć do domu. Niechętnie też wyjdzie z miejsca, w którym obecnie czuje się bezpiecznie. Prawdopodobnie potrzebuje czasu i zachęty. Taką zachętą z pewnością będzie znajomy głos – Twój głos. Prowadź poszukiwania w okolicy przez kolejnych kilka dni, nawołując zgubę w łagodny sposób. Nie warto też angażować zbyt wielu osób, gdyż taka “armia” poszukiwaczy dodatkowo zestresuje zwierzaka. Nigdy nie odpuszczaj poszukiwań po pierwszym razie!

Odwiedź lokalne schroniska i gabinety weterynaryjne

Nie każdy znalazca chętnie zaopiekuje się przybłędą dlatego dość częstą praktyką jest zgłaszanie znajd do schronisk czy gabinetów weterynaryjnych. Warto jest więc sprawdzić czy ktoś nie zgłosił już twojego zwierzaka i czy on nie czeka na Ciebie w bezpiecznym miejscu. Zbierz adresy pobliskich gabinetów weterynaryjnych oraz schronisk, a następnie zajrzyj do nich.

Rozwieś plakaty

Kolejnym krokiem, który możesz wykonać równolegle z aktywnym szukaniem, jest rozwieszenie ogłoszeń o zgubie. Przejdź przez sąsiednie ulice i ustal gdzie bezpiecznie możesz rozwiesić ogłoszenia o zagubionym zwierzaku. Pomoc może nadejść od nieznajomego przechodnia, zatem zadbaj by mógł on się z Tobą skontaktować!

Wszystkim, którzy zgubili swoje maluchy, życzymy szczęśliwego ich powrotu do domu. Kochani, nie traćcie nadziei!
Niektóre zwierzaki odnajdują się nawet po kilku miesiącach!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj