Tchórzofretka może być bardzo wdzięcznym zwierzątkiem domowym. Aby jednak trzymać takiego zwierzaka w domu, trzeba coś o nim wiedzieć. W przypadku psa czy kota, wiedza jest dość oczywista, natomiast w przypadku fretki, należy spędzić chwilę na jej zgłębieniu, zanim zdecydujemy się na zakup.


Przystępując do zakupu

Pierwszym, nad czym musimy się zastanowić przed zakupem to płeć naszego pupila. Samice są mniejsze od samców, co dla niektórych może być dużym plusem. Jednak ich sterylizacja jest droższa, a konsekwencje jej nieprzeprowadzenia większe. Przeważnie kupujący decydują się na fretki młodziutkie, ale trzeba pamiętać, że kupno starszego zwierzaka sprawia, że nie musimy go uczyć korzystania z kuwety czy oduczać gryzienia, które leży w naturze fretek. Może się jednak okazać, że zwierzątko będzie miało już jakieś przyzwyczajenia, których nie da się go oduczyć, co może być uciążliwe. Może lepiej więc nauczyć je wszystkiego samemu. Najważniejsze jednak, by fretka była zdrowa w momencie kupna. Aby to stwierdzić, trzeba przyjrzeć się oczom. Jeśli są czyste, jasne i lśniące, a futerko miękkie, to mamy do czynienia ze zdrowym osobnikiem. Potwierdzi to żywiołowość i ciekawość świata.

Autor: de:User:Viki (de:Wikipedia) [Attribution], Wikimedia Commons

Oswajanie

Kupując fretkę powinniśmy posiadać kilka przedmiotów, które będą przydatne podczas oswajania i życia w towarzystwie tego sympatycznego zwierzaczka. Jeśli masz duże mieszkanie i chcesz puścić fretkę samopas, powinieneś przygotować przynajmniej jedną kuwetę w każdym pomieszczeniu, by uniknąć niespodzianek. Może to być mała kuweta kocia, byle jej ścianki nie były zbyt wysokie, a fretka mieściła się w środku wszystkimi nogami. Kuwetę można wypełnić żwirkiem, gazetami lub czymkolwiek, co fretka zaakceptuje. Fretka potrzebuje dużo ruchu i na pewno nie można trzymać jej cały czas w klatce. Jednak nie należy popadać ze skrajności w skrajność i klatki zupełnie nie zakupić. Część osób klatkę używa naprawdę bardzo rzadko np. na czas wietrzenia mieszkania, robienia generalnych porządków czy wizyty osób, które takich zwierzątek nie tolerują.

Dobra klatka i inne akcesoria

Klatka powinna być dość duża, by zwierzak (lub zwierzaki, jeśli posiadamy kilka osobników), mogły się wyszaleć także w zamknięciu. Wewnątrz powinno się znaleźć poidło, miseczki na pokarm, kuweta i na przykład hamak. Poza klatką przyda się także transporter (w celu zaniesienia fretki na przykład do weterynarza) i szeleczki, jeśli chcemy z naszym pupilem wychodzić na spacer.
Jako, że fretki lubią zakopywać się w tkaninach, przyda się stara koszula czy bluzka albo nawet sweter (tylko nie taki z dużym ściegiem, gdyż fretka mogłaby uszkodzić sobie o niego pazurki). Sprawdzi się też nogawka ze starych spodni. Można także kupować fretce wszelkie kocie zabawki, którymi powinna wyrazić zainteresowanie. Nie nadają się tylko zabawki z miękkiej gumy i plastiku, które łatwo mogłaby poszarpać i połknąć.

Niemiłe niespodzianki

Warto przygotować się na pewne zniszczenia w domu, do którego zapraszamy tchórzofretkę. Przede wszystkim to zwierzątka, które uwielbiają się bawić, a z uwagi na to, jak ciekawskimi są żyjątkami, chętnie dobiorą się do wszystkiego, co leży na wierzchu. Rozwijanie papieru toaletowego, kradzież skarpetki, gryzienie przycisków od pilota i kopanie w doniczkach to coś, co fretki uwielbiają i trzeba się z tym liczyć. Wszystkie przedmioty, które fretka mogłaby zniszczyć lub takie, które mogłyby zrobić jej krzywdę należy trzymać poza zasięgiem. A nie jest to łatwe. Podczas figlowania fretka potrafi wcisnąć się w najmniejsza szczelinę, bariera z tektury czy materiału nie stanowi dla tego zwierzaka żadnej przeszkody, a ciekawość może skłonić fretkę do otwierania szafek i szuflad. Dlatego warto zabezpieczyć niebezpieczne miejsca drewnianą listwą, a szafki wyposażyć w zabezpieczenia przed dziećmi.


Szkodliwe artykuły

Trzeba także pamiętać o chowaniu wszelkiego jedzenia, które nie jest przeznaczone dla fretek, gdyż na przykład spożycie soli może doprowadzić do poważnego zatrucia. Z podobnego powodu należy chować… mydło i reklamówki.

Fretkowe akrobacje

Fretki są mistrzami we wspinaniu się i świetnie skaczą. Jest więc bardzo prawdopodobne, że dotrą na upatrzone miejsce w sposób, którego właściciel nawet nie podejrzewa. Większy problem mogą mieć z zejściem, niczym kot, który potrafi wejść na drzewo, ale już nie z powrotem. Musisz więc być czujny, by pomóc pupilowi zejść, zanim zdecyduje się zeskoczyć z wysokości, która może się okazać zbyt duża.

Pierwsze chwile w nowym domu

Kiedy przyniesiesz do domu nowego, małego domownika, nie wyjmuj go na siłę z transportera. Zamiast tego pozostaw otwarte drzwiczki i pozwól fretce na zapoznaniem się z nowym terytorium we własnym tempie. Obwąchiwanie terenu może u bardzo nieufnych zwierzaków potrwać nawet kilka dni – nie przejmuj się tym i daj pupilowi ten bardzo potrzebny mu czas. Przez pierwszy okres powstrzymaj się od karmieniu zwierzaka z ręki, gdyż jeśli dany osobnik walczył o pożywienie, może się na nie rzucać. Po jakimś czasie, gdy zauważy, ze nie ma rywali, uspokoi się i pozwoli karmić z ręki. Pozwalaj fretce się poznać. Zachęcaj do zabawy, ale nie nachalnie, nie odrzucaj, jeśli przyjdzie się zaprzyjaźnić i pod żadnym pozorem nie krzycz na nią.

Oswajanie

Fretki to płochliwe zwierzęta i muszą poznać nową rodzinę zanim jej zaufają. By oswoić fretkę z pieszczotami i własnym zapachem, możesz próbować głaskać pupilka gdy śpi lub zaraz po przebudzeniu. W tych chwilach nie grozi ci ugryzienie, a fretce z czasem może się spodobać taka pieszczota. Jeśli będzie niezadowolona, spokojnie daj jej zejść z ręki. Pamiętaj, że fretka przejmuje dużo od właściciela, który ją oswoi. Jeśli w domu jest czysto, fretka także będzie starała się tę czystość zachować. Jeśli masz specyficzny tryb życia i często nie ma cię w domu o stałych godzinach, fretka nauczy się wykorzystywać ten czas na sen, a bawić się, gdy wrócisz. Pod tym względem to bardzo wdzięczne zwierzątko.

Toaleta

Sprawy toaletowe to spory dział do opanowania, jeśli chcemy właściwie dbać o tchórzofretkę. Najpierw trzeba zwierzaka nauczyć korzystania z kuwety, na tyle dużej, by fretka wchodziła do niej wszystkimi nóżkami. Metoda prób i błędów trzeba określić, jakie podłoże kuwety najlepiej przekona naszego pupila. W czasie nauki, by przyzwyczaić fretkę do zapachu, można myć kuwetę innym płynem niż resztę klatki, a sprzątając zostawić odrobinę odchodów (chyba że nasza fretka jest czyściochem i załatwia się tylko do całkowicie czystej kuwety, a to się często zdarza).


Przydatny trik

Jeśli fretka uporczywie załatwia się poza kuwetą, przełóż odchody do kuwety, by przeszła ich zapachem. Niewiele osób wie, że fretkę da się wytresować i sprawić, by na komendę robiła siusiu przed wyjściem z klatki. Jako inteligentne zwierze, może próbować oszukiwać właściciela wchodząc i wychodząc z kuwety bez załatwienia się. W takim przypadku należy pokazać fretce, że nie daliśmy się nabrać. Co jakiś czas przenoś fretkę do miejsca, w którym chcesz, by się załatwiała, aż sama nauczy się tam biegać. Jeśli nie chcesz, by fretka załatwiała się w jakimś miejscu, możesz wysmarować je jakimś smakołykiem, który da jej do zrozumienia, że to nie miejsce na załatwianie się. Jeśli zabrudzi jakieś miejsce, możesz przysunąć jej nos do odchodów i stanowczo powiedzieć, że nie wolno, a potem umieścić w zamkniętym transporterze na kilka minut. Krzyczenie może sprawić, że fretka zacznie się bać właściciela, a byłoby to wysoce niepożądane. Po nauce korzystania, kuweta tchórzofretki powinna być sprzątana dwa razy dziennie.

Gryzienie i syczenie

Nieprzyzwyczajone fretki często gryzą, ale można je tego oduczyć. Niektórym przechodzi to z czasem, niektóre trzeba długo oswajać, a do niektórych dotrzeć sposobem. Niestety nie ma na to jednej, skutecznej metody. Proponowane swobody to: gryzienie fretki (poważnie – ugryzienie w kark nic jej nie zrobi), wkładanie jej własnego ogona w pyszczek, gdy chce gryźć lub dmuchanie w pyszczek w tym momencie, Wpychanie gryzionego palca głębiej w pyszczek i mówienie stanowczym głosem, że nie wolno. Pomóc mogą także kary (karcer po każdym ugryzieniu), syczenie na fretkę lub pokazanie jej, że gryzie rękę, która karmi poprzez podawanie jej przysmaków wyłącznie z dłoni, aż oduczy się ją gryźć. Pomóc może także delikatny prztyczek w nos.


Fretka w towarzystwie

Trzymanie fretki w domu, w którym są inne fretki nie jest problemem, ale musimy pamiętać o tym, by zwierzaki miały czas, by się zapoznać i polubić. Zapoznawanie i oswajanie powinno się odbywać pod nadzorem opiekuna. Dopiero gdy upewnimy się, że fretki grzecznie się razem bawią przy każdym spotkaniu, możemy pozostawić je same. Podobnie ma się sprawa w przypadku zapoznawania fretki z kotem lub psem, chociaż w przypadku psa, to na niego musimy uważać, natomiast przy kocie to fretka może okazać się stroną agresywną. Z uwagi na to, że fretki i gryzonie są naturalnymi wrogami, lepiej nie łączyć takich zwierzątek na jednym terytorium, chociaż oczywiście zdarzają się wyjątki. W przypadku ptaków w domu, w którym zadomowiła się tchórzofretka trzeba pamiętać o dobrym zamknięciu ptasiej klatki i o tym, by znajdowała się w miejscu trudno dostępnym. Płazy i gady trzymamy w sąsiedztwie fretki wyłącznie w niedostępnym terrarium, gdyż fretki to urodzeni myśliwi.


Czas zabawy

Gdy fretka już się zadomowi, nadal potrzebować będzie naszej uwagi. Warto więc wiedzieć jakie są typowe zachowania i zabawy tych zwierzaków, a także jak odczytywać sygnały, które nam dają. Gdy fretka wskakuje na twoje nogi, oznacza to, że ma ochotę na zabawę. Wtedy możesz bawić się z nią wywijając ręcznikiem lub jakimś sznurkiem albo gonić się z nią po pokoju. Inną zabawą jest labirynt, stworzony z pudełek wewnątrz dużego pudła. Fretka chętnie będzie się w nim chować i pokonywać go, sprawdzając każdą odnogę i każdy zakamarek. W celu wybudowania labiryntu możesz też użyć rur PCV, rozłożonych za meblami, przez które fretka będzie mogła przebiegać. Z resztą zabaw z fretką można wymyślić bardzo wiele, więc wszystko co sprawi wam przyjemność będzie w porządku.

Fretka a pora roku

Dorosłe osobniki mogą na wiosnę i lato tracić dużą część wagi, co jest związane z rozpłodem w normalnych warunkach. Jeśli fretka wygląda poza tym na zadowoloną i zachowuje się normalnie, nie ma się czym martwić. Problem występuje, gdy fretka traci wagę w innych warunkach lub gdy wygląda na osowiałą. W takim przypadku lepiej skontaktować się z weterynarzem.

Natomiast jeśli twoja tchórzofretka często drży, nie denerwuj się – prawdopodobnie jest to spowodowane zmianami temperatury. Upewnij się, że zwierzątko nie przebywa w przeciągu. Jeśli jednak drżenie zdarza się często i dość długo trwa, skontaktuj się z weterynarzem. Podczas zmiany sezonów normalnym jest, że fretka traci włosy. Zwierzątka te zmieniają futro dwa razy do roku, więc taki stan prawdopodobnie spowodowany jest przez zupełnie naturalne czynniki.

Twoja fretka ostatnio dużo śpi? Spokojnie, nie musi to być nic niepokojącego. Jedyne, na co powinniśmy wtedy uważać, to by nie przycisnąć śpiocha.

Wskazówka – mocny sen może być za to świetną okazją, by przyciąć naszemu ulubieńcowi pazurki.

Jak fretka się komunikuje

Fretka to bardzo ciche zwierzątko, więc brak dźwięków nie musi oznaczać, że jest smutne. Warto jednak znać kilka typowych części „języka” naszych ulubieńców, na który składają się i dźwięki i konkretne zachowania. Najbardziej typowe dźwięki, to swoiste cmokanie, które jest oznaką zadowolenia i podekscytowania. Syczenie natomiast oznacza złość lub irytację. Kiedy bardzo się boją, są zagrożone lub coś je boli wydają z siebie głośne piski i okrzyki, które powinny być dla właściciela znakiem, by ruszył pupilowi z odsieczą. Na skutek kurzu, fretka może kichać, zupełnie jak człowiek. Tak jak człowiek mogą także dostać czkawki, która przeważnie jest oznaką strachu i zdenerwowania i ustępuje po uspokojeniu zwierzaka, na przykład przez głaskanie. Machanie ogonem nie musi za to być oznaką zadowolenia (jest nią raczej tańczenie lub rozpłaszczenie się na podłodze), a raczej podniecenia, zainteresowania. Ważnym sygnałem jest za to stawianie włosów na ogonie, co jest oznaką silnego wzburzenia. Gdy fretka postawi włosy na całym ciele, może oznaczać to strach.

Żywienie

Ulubionym pożywieniem fretki jest mięso (najchętniej surowe), a wśród nich wołowina, indyk i kura (wszystkie ze względu na dużą zawartość tłuszczu i białka), ale także baranina, konina, gęsina, a nawet cielęcina czy królik. W żadnym wypadku nie karmimy fretki wieprzowiną. Fretka lubi także świeże ryby morskie, ale nie wolno podawać jej surowych śledzi. Należy także uważać na ilość spożywanego rybiego tłuszczu, a do rybnej diety dodawać przeciwutleniaczy (na przykład witaminy E). Jako pokarm uzupełniający stosować można suchą karmę, której skład skomponują dobre sklepy zoologiczne. Niektóre warzywa i owoce mogą być stosowane w ramach przysmaku. Nie dotyczy to roślin kapustnych i strączkowych, których nie podajemy wcale, a także cebuli, która także nie jest zalecana. Nie wskazane są także cytrusy (cytryna, pomarańcza a nawet ananas) z uwagi na dużą ilość kwasów. Owoce należy podawać tylko po małym kawałku na raz, nie częściej niż trzy razy w tygodniu. Jeśli chodzi o jajka, to fretka może jeść jaja przepiórcze (dokładnie umyte i serwowane ze skorupką) a także żółtko jaja kurzego, jeśli bardzo dokładnie usuniemy całe białko. Jeśli chodzi o oleje roślinne, to większość z nich (te tłoczone na zimno) możemy serwować jako dodatek do mięsa, w ilości nie większej niż jedna łyżeczka dziennie. Fretka powinna mieć za to zapewniony stały dostęp do świeżej wody.
Jeśli chodzi o produkty zakazane, to jest nim wspomniana sól, ale także cukier i inne przyprawy, kakao i czekolada, wraz z innymi słodyczami, chipsy, alkohol, kawa, herbata, awokado i wszelka żywność przetworzona (na przykład kiełbasa), a także wszelkie leki dla ludzi, czy na przykład psia karma.

Po lekturze tego opisu nie masz co prawda kompletnej wiedzy, ale możesz właściwie zadbać o swego pupila, wiesz co mu nie zaszkodzi i jak będzie się zachowywał w określonych sytuacjach, a nade wszystko wiesz, czy to zwierzątko dla ciebie. Dbaj o swoją fretkę, bo wdzięczność tego stworzonka jest olbrzymia.

5 KOMENTARZE

  1. Witam
    Czytałem artykuł i komentarze. Bardzo dużo informacji. Zastanawiam się nad takim zwierzątkiem. Miałbym dużo miejsca na „klatke”, a raczej wybieg, taki z atrakcjami i tunelami. Czy taka miejscówka plus zabawy jakby się oswoiła, byłaby wystarczająca? Raczej rozważał bym jedną fretkę, chociaż jest wiele opinii by mieć parkę. Co o tym Autor myśli? Jak wygląda kastracja samców? Bo się zastanawiam czy weterynarz sobie by poradził. Czy autor zna jakieś sprawdzone hodowle? Żeby kupując mieć pewność co do zdrowia takiego stwora. Warto zabezpieczyć okna i balkon jak przy kocie? Jakąś drobną siatką, moskitierami.
    Pozdrawiam

  2. Wzielam ze schroniska fretke
    Mam chyba problem bo jak widze w intrenecie to bawia sie inne a nasz tylko czasami jak mu najdzie skacze podlatuje lekko podgryza ucieka i znowu podlatuje czasami gonie go lub corka po ogrodzie a tak to wcale nie bawi sie czasami cos tam sssyknie ale nic wiecej ! Nie wydaje dźwięków okrzykow w domu ,ma wielka klatke 3 pietrowa ale chodzi po domu i gdzie chce to spi ,bardzo lubi pudła po pepsi ma tam ciuchy i śpi w nich??.
    Na początku jadl karme i surowe mieso które kupywane tylko jemu było od pewnego czasu przestal jesc bo spróbował zupke ktora ugotowalam tylko jemu i chyba za nocno rozpuszczamy go bo nawet łyżeczką karmimy ?.
    I tak zastanawiam sie czy ma źle ten nasz zwierzak?? Ze nie wydaje okrzyków radości? Czy cos jest nie tak z nim?ze nie biega i nie bryka ?
    Spać śpi normalnie a wiec co mu moze dolegać?
    Wychodzi na spacery wpuszczany na ogródek gdzie sam chodzi i kopie. Czy to normalne te brak dzwieków u fredki?

  3. Mam fredzia i jest cudny ?
    Gdy jest zadowolony pachnie słodkim miodkiem, więc się staram by był wciąż zadowolony, bo bardo mi się ten zapach podoba ?
    Niesamowicie przedsiębiorcze zwierzątko, zbiera skarby i znosi do wybranego przez siebie miejsca, kiedyś fredka kradła szpulki nici od sąsidki i mi do domu przynosiła, było śmieznie do chwili w której zaczęła wpadć do niej na „over sleep” ?
    Przechodziła po połączonych balkonach i pakowała ię jej do łóżka, rano gdy sąsiadka przebudzając się prostwała nogi, nagle czuła futrko i cabas fredzia łapała za palucha! ?
    Musiałam jej wówczas ukrucić wycieczki, by mi sąsiadka na zwał nie zeszła. Teraz mieszamy w domu i gdy mego fredzia wypuszczę, to po ok 1h sąsiedzi mi go przynoszą a że nie wszyscy lubią jego wędrówki, to nie często go wypuszczam na wojarze okoliczne. W domu mam psa i 6 kotów, więc muszę uważać, bo nie są jego wrogami, lecz zwierzyną którą może upolować..
    Koty już się nauczyły wskakiwać na krzesła, stoły i stoliki, by mu umknąć, pies wciąż pracuje na swą pozycję, ale że to malutki piesek, to i przy nim muszę czuwać, by go nie zeżatł ?
    Fakt, doniczki z kwiatami „płoną” jeśli znajdą się w jego zainteresowaniu i to w MiG ?
    Zaś co do kuwety, zuważył, że sprzątam, to chcąc mojego towarzystwa dłużej po oczyszczeniu kuwety, więc nim zamknę klatkę szybko biegnie do kuwety i ściemnia, że znów na brudził i powinnam sprzątnąć, czyli otworzyć klatkę a on wtedy przybiega i zaczyna się ze mną bawić, zachęcając byśmy zabawę przenieśli po za teren klatki a najlepiej do ogródka, gdzie najpewniej by mi zwiał? …choć też sam do domu wraca, gdy się już wyhasa.
    …uwielbiam go ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj